piątek, 12 lipca 2013

Od Luny - Jak dotarłam

Moją rodzinę zabili kłusownicy gdy miałam rok musiałam uciekać.Długo wędrowałam.W końcu trafiłam do jakiegoś lasu.Postanowiłam na coś zapolować.Niedaleko mnie przebiegło stado saren.Rzuciłam się w pogoń.Nagle na kogoś wpadłam.To była jakaś nieznana mi wilczyca. -Oj przepraszam nie chciałam-powiedziałam. Wadera nie wyglądała na zdenerwowaną. -Czego tu szukasz?-zapytała przyjaźnie. -Jakiejś watahy,do której mogłabym dołączyć. -Jestem alfą Watahy Dzikiej Puszczy i jak na razie jestem tylko ja.Może chcesz dołączyć? -No pewnie! Cieszyłam się,że w końcu nie będę sama.Znów jestem w watasze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz